Po trzech latach wróciliśmy nad Zalew Czorsztyński. Niestety pogoda nas nie rozpieszczała…
O ile podczas spływu przełomem Dunajca było "tylko" mokro – padało z góry, a chlapało z dołu…
…to powrotna droga ze Szczawnicy do Niedzicy przypominała już kąpiel wodno-błotną
Co na szczęście nie wpłynęło negatywnie na nastrój 🙂
Nocą zaklinaliśmy pogodę przy szantach:
i prawie odnieśliśmy sukces – na drugi dzień przestało padać. Niestety nie zaczęło wiać…
Pozostało nam zatem zwiedzanie niedzickich atrakcji w okolicy zapory i zamku.
Czwarte INTENSE Regaty odbyły się… bez regat. Choć kontaktu z wodą mieliśmy nawet więcej, niż mogliśmy się spodziewać.





