Program imprezy żeglarskiej okazał dość nietypowy, nie zakładał bowiem wyjazdu nad wodę…, za to idealnie przewidział tą, która obficie leciała z nieba.
Tak więc, jak na prawdziwych Żeglarzy przystało: na początku schroniliśmy się w Jaskini Wierzchowskiej – jednej z największych na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej,
potem odważnie ruszyliśmy na pole golfowe – Melex Off-Road,
podziwialiśmy…trawę,
próbowaliśmy swoich sił w obsłudze kijów golfowych,
okazało się, że każdy z nas miał swoją technikę, podpatrzyliśmy kilku Mistrzów,
i zakończyliśmy dzień z pieśnią na ustach (oczywiście Szanty),
a w drugim dniu…
daliśmy upust swoim instynktom 😉














